To pierwsza książka opisująca dwie bieszczadzkie postaci, znanych leśników – Kazimierza Nóżkę i Marcina Scelinę. Panowie zdobyli medialne zainteresowanie poprzez wyjątkowo dynamicznie prowadzony profil facebookowy nadleśnictwa Baligród. Później pojawiły się programy, seriale, wywiady. Kluczowe było też pojawienie się w internecie filmiku nagranego przez Kazimierza Nóżkę, na którym w zimowej scenerii leśnik ratuje niedźwiedzią rodzinę przed atakiem wilczej watahy.
Książkę napisał Maciej Kozłowski na podstawie wizyt i rozmów z dwoma panami, dodając również swoje przemyślenia i dygresje. Jest tu sporo na temat samych Bieszczadów, trochę o historii, ale wpominanej raczej przy okazji opisywania losów głównych bohaterów, ich dzieciństwa, rodzin, życiowych perypetii i pracy w leśnictwie. Książka podzielona jest na trzy części. Najpierw jest wprowadzenie w temat, trochę historii terenów, później rozdziały dotyczące życiorysów i wspomnień, a na końcu jeszcze trochę luźnych tematów, typu lokalni wykolejeńcy i dziwacy, wiejskie sklepy i bieszczadzkie kulinaria.
Nóżka i Scelina to prawdziwi zapaleńcy. Miejmy nadzieję, że w całym kraju jest takich leśników więcej. Ludzie z pasją, zżyci z Bieszczadami od małego, przebywający tam na co dzień, znający swoje tereny jak własną kieszeń. Niby zwyczajni, a jednak wyjątkowi. Zupełnie różni od siebie, idealnie dopełniają się w duecie.
Na pewno nie jest to książka-przewodnik po Bieszczadach ani też książka historyczna. Tym lepiej, dzięki luźnemu stylowi, licznym anegdotom, opisanym scenkom i przywoływanym dialogom czyta się ją lekko i przyjemnie. W moim przypadku to pierwsza książka o tych dwóch panach. Wcześniej nie wiedziałem o ich istnieniu. Chyba kilka lat temu natrafiłem na film Kazimierza Nóżki, gdzieś na facebooku, ale obejrzałem go jako ciekawostkę, nie zdawałem sobie sprawy czyjego jest autorstwa. To co ma dla mnie też wyjątkową wartość to przypisy, czyli liczna bibliografia, stare opracowania, a także wspomniane tytuły filmów i konkretnych postaci. Mam plan, żeby się w nie zaopatrzyć i zgłębić poruszane w nich bieszczadzkie tematy.



